Od otwarcia korciło mnie żeby spróbować pączków od Pączusie Świdnica i w końcu do tego doszło. Co ja mogę powiedzieć?
Nie ukrywam, że spodziewałam się kolejnej świdnickiej popeliny za miliony, ale moje zaskoczenie było bardzo duże. Pączki są przepyszne!
Duże, mięciutkie, ilość nadzienia jest idealna ( choć na pierwszy rzut wydaje się mało, ale jest w sam raz – ani paczek nie zabija nadzienia, ani nadzienie nie zabija pączka) a i samo nadzienie jest inne niż zwykła marmolada wszędzie. Spodziewałam się tego co wszędzie za dychę albo i więcej. Wyszło na to, że odważę się stwierdzić, że to najlepsze pączki jakie jadłam i w bardzo dobrej cenie. Przebiły nawet moja ulubioną wroclawską pączkarnię ![]()
Jeśli jeszcze nie próbowaliście to warto ![]()
Moje pozycję to morela i jagoda ![]()
![]()
Ps : jeśli chodzi o nadzienie – ciężko było mi wyłapać na zdjęciu jak to wygląda, ale uwierzcie na słowo ![]()



